Tchórz

Czytam, słucham. Najczęściej milczę, czasem potakuję wymijająco albo wtrącam drobny komentarz. Żeby nie urazić, żeby ktoś nie wyśmiał, żeby nie zostać wyzwana od …, żeby nie musieć tłumaczyć, żeby nie zostać zaszufladkowana, żeby nie stracić obecnych znajomych, nie wypaść z „towarzystwa”. Tak było w liceum i na studiach, zostało do dziś.
Dobijam w tym roku do dość dorosłego wieku i coraz częściej nachodzi mnie ochota na wyrażenie swoich prawdziwych poglądów, sympatii, przekonań. Ciekawe, ilu znajomych by zostało, ilu się odwróciło. Może wreszcie zaczęłabym być sobą.
„Wielki problem małych ludzi, co pomyśli o was ktoś [..]
Boicie się myśleć, boicie się żyć, boicie się oddychać,

Reklamy

4 thoughts on “Tchórz

    • Masz rację i dzięki za zmotywowanie 😊 Ten wpis to taki pierwszy krok. Pierwotnie chciałam go umieścić na swoim fb, ale… no właśnie, stchórzyłam, z obawy, jak to zostanie odebrane, czy pojawią się negatywne albo złośliwe komentarze.
      Kiedyś byłam odważniejsza, mówiłam co myślę prosto w oczy, nie zastanawiając się nad konsekwencjami. Tamta nieobiektywniej przecierałaby oczy z niedowierzania, co z niej „wyrosło”.

      Lubię to

      • nie ma za co 😉 Ja też kiedyś bym stchórzyła. A potem zdałam sobie sprawę z tego, że wielu ludzi jest wokół mnie dlatego, że stałam się kimś innym. Na dłuższą metę nie da się udawać, dlatego teraz już też przestałam roztrząsać czym komu zrobię przykrość. Celowo staram się nie ranić, ale zaczęłam trochę bardziej patrzeć na siebie i swoje własne ja 🙂

        Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s